czwartek, 18 kwietnia 2013

robaczki w dupce mieć...

Julia to dziecię ... hmm szalone, ruchliwe, nawet chwili na dupce nie przysiądzie.
Jednym zdaniem robaczki w dupce ma :)

Właziła by wszędzie, na krzesła, na taborety, na fotele, na łóżka, na komodę po czymś... oby wyżej.
O zgrozo, czasem się boję.
 Dlatego właśnie stół w naszym salonie służy już tylko do ozdoby, bo usiąść przy nim nie można. Musiałam powiązać krzesła, nie mogłam patrzeć, bo w swojej wspinaczce całodziennej była niezmordowana.

Czasem na końcu języka mamy z mężem określenie diabeł wcielony.
A określenie to pojawia się zwykle w chwilach kiedy On widzi jak ja się namęczę, nasprzątam, doprowadzę mieszkanie do stanu używalności, do miejsca w którym aż chce się odpocząć...

...a Julka wtedy wkracza i w niecałe 15 minut potrafi zrobić armagedon z mieszkania, a robi tak, że efekt dorasta do pięt huraganowi. Nie żartuję.

Bo największą frajdę sprawiają nie zabawki, tylko sprzęty domowe, miski, garnki, łyżki, chochle, pralka, szuflady, szafki, a co za tym idzie pranie które Ja, matka polka skrupulatnie prasowałam i składałam.

Czasami krew zalewa, zęby same się zaciskają, czasami chce się wydrzeć jadaczkę. Ale wtedy dobrze pomyśleć, że to większego sensu nie ma, bo po pierwsze jutro będzie to samo ;), a po drugie lepiej spokojnie dosadnie wytłumaczyć w czym rzecz i postarać się uczyć porządku.

Taki czas, bobasy lubią psocić, zakazy nie robią na nich większego wrażenia, więc trzeba tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. 




Macie tak czasem ?

 

15 komentarzy:

  1. Może z innej beczki ale mam pytanie gdzie kupiłaś leginsiki !! Są boskie !!

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka roadosc:-)niestety ja nieraz tez mam ochote krzyczec kiedy moj dom lsni a za chwile mala myszka burzy moj lad i sklad:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A trampki gdzie? Chcę takie! Tzn. Martynka chce:D
    mnie to się już nawet sprzątać nie chcę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też, ale nie znoszę bałaganu, uwielbiam wręcz porządek

      trampki też h&m 39.90

      Usuń
  4. no mamuska,ales Julcie wystroila ;) slicznosci!
    milego dnia
    x
    x
    x

    OdpowiedzUsuń
  5. nominowałam Cię do zabawy Libster
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. na szczęście moja córka należy raczej do tych asekuracyjnych, nie ma parcia na domową wspinaczkę.
    na dworze tez raczej delikatnie się przymierza do nowości i jest ostrożna jeśli chodzi o bieganie, krawężniki, murki itd.
    ma to po mnie.
    ja tez jestem taki typ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę, bo nogi włażą ... wiadomo gdzie

      Usuń
  7. Szymek ma dokładnie to samo... Wszędzie go pełno! Tomek zawsze daje mu iphona lub ipada, wtedy mały jest zamknięty w swoim świecie na kilka godzin. Jednak ja staram się unikać tego sposobu.

    OdpowiedzUsuń
  8. MAmy tak samo, choć Hanik jeszcze nie chodzi, to i tak wszędzie wejdzie.
    Czasem nawet sprzątanie nie ma większego sensu, bo nawet nie zdążę uprzątnąć gratów jak znów je wyjmuje...Cierpliwości życzę:) Sobie z resztą też....

    Jula wygląda pięknie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie... cierpliwości sobie życzmy :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...