wtorek, 4 marca 2014

Odwrócone role

Jest 23.40. Ja matka szukam chwili dla siebie, odprężenia, chwili w ciszy.
Co tam będę ukrywać, siedzę w wannie, tak, tak z laptopem, najlepiej duma mi się w wannie.
Julka śpi od kilku godzin, nagle słyszę z pokoju obok ' mamoooooooooooooooo ! ' Więc zrywam się szybko, owijam w ręcznik, biegnę co sił w nogach, choć to tylko 4 metry z łazienki do jej pokoju.
Patrzę, siedzi na łóżku i mówi ' mamo siusiu i baję ' ...

Dokładnie tak, moje dziecko i tu muszę być nieskromna wybaczcie ale po prostu dumna jestem, od dwóch miesięcy bez pieluszki, w dzień i w nocy, a od kilku tygodni budzi się w nocy na siusiu. Wstaje, prosi o nocniczek, załatwia sprawę i idzie dalej spać. No dla mnie MEGA !





Ale co by nie było tak słodko, nie powiem, bunt dwulatka nie jest wymysłem i przekonujemy się teraz z Monż o tym na własnej skórze. W pewnych momentach chciało by się włosy z głowy rwać.
Powiedzcie proszę, że to szybko minie ?!

Wracając do matki. Biegam już 2 tygodnie, nie wymiękłam po kilku dniach, to może i teraz nie wymięknę.
Choć uwierzcie mi że kiedy budzik dzwoni 6.30 , pierwszą myślą po otworzeniu oczu jest ' nie, nie idę dziś, zimno jest ' ... ale zaraz potem zbieram się i wychodzę.
I wiecie co? Jestem z siebie zadowolona, ale najwięcej dla mnie znaczy to że widzę że On jest ze mnie dumny, bo nie wierzył, ale ja mam w sobie dużo samozaparcia.

No i role się od jakiegoś czasu odwróciły o przez ostatnie dwa lata Julka witała nas rano z uśmiechem na ustach, teraz to  my popijając w ciszy poranną kawę, czekamy aż ona wstanie, by powiedzieć jej '' dzień dobry ! kochamy Cię ! ''

Mam nadzieję że jestem dla kogoś motywacją. Że jestem dowodem na to że warto robić coś dla siebie.
Dla lepszego samopoczucia, dla zdrowia.

9 komentarzy:

  1. Buzia sama śmieje się czytając ten post, bardzo pozytywna osóbka z Ciebie :)
    Gratuluję umiejętności Julki i Twojego samozaparcia :)
    Nie mogę doczekać się takich chwil u nas, kiedy córcia zacznie mówić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. brawo dla Julki. u nas mimo, że pielucha przez noc sucha, to nadal ją zakładam czekam az bedzie cieplej, by ewentualne pranie szybciej schło :)
    ps. mija bunt mija. my jakoś się uporaliśmy, teraz bywają drobne wpadki, ale szybko idzie ją uspokoić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli to potrwa zbyt długo to pewnie będę łysa ;)

      Usuń
  3. U nas Ala też potrafi się obudzić w nocy ale sporadycznie bo ona ma bardzo pojemny pęcherz.Po wstaniu potrafi wytrzymać nawet do południa.Nie wiem jak ona to robi.
    Tobie zazdroszczę tego samozaparcia bo ja już biegam od stycznia co najmniej ale tylko w teorii.Jakoś w życie nie idzie mi tego wprowadzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mówiąc o buncie nasz trwa niezmiennie.
      Nadzieje straciłam i włosy już wszystkie z głowy wyrwalam.

      Usuń
  4. Kochana ja to LOVE :P Nie wiedziałam, żeś Ty mama blogująca :) Miło poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blogująca, ja tez dowiedziałam się dopiero o Was :*

      Usuń
  5. Kurcze też biegałam. Po ciąży zaraz. Bo strasznie chciałam schudnąć. A jak schudłam to zasiadłam na laurach i o! Gucio. Nam do buntu kawałek ale życzę wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...